Poczatki
Legenda głosi,że kiedyś,bardzo,bardzo dawno temu,wojskowy kurier
musiał konno przedrzeć sie przez wojenne linie nieprzyjaciela
by przynieść swoim towarzyszom broni ważny meldunek.Miał w sobie
dużo odwagi i zapału.Pod sobą wiernego druha,konia,u boku szpadę
i pistolet.Przed sobą lasy,rzeki i patrole wroga.Koń nie wytrzymał
morderczej wędrówki i padł w połowie trasy.Dzielny posłaniec pistoletem
i szpadą torował sobie drogę do swoich towarzyszy na piechotę.Przeszkody
wodne pokonywał wpław.Udało się.Przybiegł na czas.Zademonstrował
sprawność w pięciu dziedzinach.Do jego wyczynu sięgneli po wiekach
sportowcy,którzy na początku naszego stulecia stworzyli sport
nazwany pięciobojem oficerskim,przemianowanym później na nowoczesny.Rodowód
jest więc wojskowy...
W 1911 roku pięciobój został przyjety do rodziny
sportów olimpijskich i w rok później,na Igrzyskach V Olimpiady
w Sztokcholmie,pięcioboiści-oficerowie pokazali światu nowy sport,jakże
piękny,jakże rycerski.Wszystkie trzy medale zdobyli Szwedzi,bo
oni najwcześniej,intensywnie zaczęli uprawiać ten sport.
Polacy wystartowali dopiero w 1928 roku na Igrzyskach
w Amsterdamie.Dużym zaskoczeniem było zwycięstwo Stefana Szelestowskiego
w biegu przełajowym.Najlepszym z Polaków w klasyfikacji ogólnej
okazał się Zenon Małysko zjmując 12 miejsce.Szelestowski był 26,Franciszek
Koprowski 34,a Jan Baran nie ukończył zawodów z powodu kontuzji
nogi.
Na następny start olimpijski
Polaków przyszło czekać 32 lata.Dotychczas reprezentacja naszego
kraju ośmiokrotnie brała udział w igrzyskach olimpijskich.Startowało
24 zawodników z których 23 sklasyfikowano.Wywalczyli
oni 38 punktów i przywieźli do Polski 3 złote medale olimpijskie!
Dyscyplina nasza może się pochwalić wielkimi osiągnięciami.
Te trzy medale związane są przede wszystkim z dwoma
nazwiskami-Januszem Pyciakiem-Peciakiem i Arkadiuszem Skrzypaszkiem,wielce
utalentowanymi zawodnikami,mistrzami świata.Pierwszy triumfował
w 1976 roku w Montrealu,drugi w 1992 roku w Barcelonie.Skrzypaszek
walnie przyczynił się do złotego medalu w Barcelonie w konkurencji
drużynowej,prowadząc do zwycięstwa dwóch starszych kolegów-Macieja
Czyżowicza i Dariusza Goździaka
Polacy na Olimpiadach
Złote medale zdobyliśmy w trzecim i szóstym starcie powojennym.Czyżby
na kolejne złoto przyszło czekać do dziewiątego w 2004 roku? Szukając
odpowiedzi na to pytanie prześledźmy dotychczasowe starty plimpijskie.
Życie nigdy nie rozpieszczało naszych pięcioboistów.Z
trudem przebijali się nie tylko do sukcesów,lecz przede wszystkim
do normalnych warunków treningowych.Kiedy formowano reprezentację
na Igrzyska Olimpijskie w 1960 roku w Rzymie nie rezerwowano miejsc
dla pięcioboistów.Trzeba było długo przekonywać PKOI, że drużyna
ma szansę zdobyć punkty.Polacy wystartowali dobrze,bo w jeździe
konnej zajęli trzecie miejsce,ale potem już było gorzej,gdyż w
szermierce zanotowano jedenastą lokatę.Humory poprawiły się w
trzeciej konkurencji-strzelaniu,które wygraliśmy.Huśtawka nastrojów
spadła w dół po pływaniu (dopiero dwunaste miejsce).Następnego
dnia już było znów dobrze.W biegu wyprzedzili nas tylko zawodnicy
radzieccy i węgierscy.Indywidualnie Polacy zajęli trzecie,dziesiąte
i piętnaste miejsce.Ostatecznie Polska uplasowała się na V pozycji.Stanisław
Przybylski był siódmy,Jarosław Paszkiewicz dziesiąty,a Kazimierz
Mazur dwudziesty.Można było mówić o sukcesie.
Na kolejny start czekano znów długo,bo aż 12 lat,ale
od 1972 roku już na każdych igrzyskach widzieliśmy Polaków.W Monachium,w
1972 roku,zobaczono po raz pierwszy Janusza Peciaka,ale co on
jest wart przekonano się dopiero w cztery lata później.
Młody,utalentowany zawodnik miał pecha w strzelaniu,bo
stracił punkty na skutek źle załadowanego pistoletu.Dobrze pobiegł,dobrze
popłynął,ale w klasyfikacji ogólnej zajął dopiero 21 miejsce.Lepszy
od niego był Ryszard Wach (13 miejsce).Natomiast Stanisław Skwira
zjął 40 miejsce.Drużyna zajęła ósmą lokatę.
W zmienionym już składzie nasza drużyna pojechała
na Igrzyska do Montrealu,z Januszem Peciakiem na czele.Obok niego
świetny pływak,olimpijczyk z 1968 i 1972 roku w pływaniu Zbigniew
Pacelt i Krzysztof Trybusiewicz.Po dobrej jeździe konnej konnej
i dobrej szermierce Peciaka zajmowaliśmy niestety dopiero jedenaste
miejsce,bo nie powiodło się na planszy dwóm pozostałym zawodnikom.Peciak
od razu trzymał się czołówki.Po strzelaniu,koacute;re wygrali
Czechosłowacy przed Bułgarami i Polakami nasza drużyna zajmowała
trzecią pozycję i taką samą miał Peciak.Zaczęły się wielkie,medalowe
emocje.Pływanie przyniosło drugie miejsce Paceltowi,a trzecie
naszej drużynie.Przed ostateczną rozgrywką,biegiem,Polska była
trzecia,Peciak piąty.On jako dobry biegacz był pewnym kandydatem
do medalu.Musiał pokonać Rosjanina Ledniewa.I dokonał tego w takim
stylu,że sięgnął po olimpijskie złoto! Drużyna w biegu była druga,ale
to nie wystarczyło do utrzymania trzeciej lokaty.Ostatecznie była
czwarta.Peciak pierwszy.Wielki triumf polskiego pięcioboju i polskiego
sportu.
Przed Igrzyskami w 1980 roku w Moskwie apetyty były
duże,ale na nich się skończyło.Nasi zaczęli dobrze bo wygrali
jazdę konną,ale słabo fechtowali,słabo strzelali i choć dobrze
popłynęli (trzecie) miejsce i dobrze pobiegli (drugie miejsce),drużyna
zajęła 4 miejsce,Janusz Peciak był 6,Marek Bajan 18,Jan Olesiński
11.
Nie powiodło się również osiem lat później na Igrzyskach
w Seulu.Fatalnie rozpoczęli start (13 miejsce) w jeździe konnej
pomimo,że Skrzypaszek pojechał dobrze i uzyskał 1040pkt.W czterech
konkurencjach dwukrotnie było jedenaste miejsce,dwukrotnie trzynaste.Jedynie
w pływaniu zawodnicy startowali w granicach rekordów życiowych
i zajęli drużynowo drugie miejsce.Ostatecznie drużyna uplasowała
się na dziewiątej pozycji.Maciej Czyżowicz był 15,Arkadiusz Skrzypaszek
23,Wiesław Chmielewski 53.
Barcelona
Na Igrzyska XXV Olimpiady w Barcelonie wyjeżdżano z nadziejami
i doświadczeniami sprzed czterech lat.W drużynie znaleźli się:Arkadiusz
Skrzypaszek i Maciej Czyżowicz, znani z Seulu oraz Dariusz Goździak.To
byli złoci i srebrni medaliści mistrzostw świata rozegranych w
San Antonio w 1991 roku.Polski pięciobój nowoczesny wrócił na
czołowe miejsce w świecie i miał to potwierdzić w Barcelonie.Tym
razem pięciobojowe igrzyska rozpoczynano od szermierki.Polacy
wystartowali świetnie.Skrzypaszek zajął drugie miejsce,drużyna
też drugie.W następnej konkurencji (pływaniu) było jednak gorzej.Zespołowo
zajęliśmy szesnaste miejsce i po dwóch konkurencjach Polska spadła
na piątą pozycję.Skrzypaszek natomiast utrzymał się na pozycji
wicelidera.Rozegrane w tym samym dniu strzelanie przyniosło następne
przetasowania.Najlepsi okazali się Polacy.Skrzypaszek wyszedł
na pierwszą pozycję a drużynowo też prowadzili Polacy.Czwarta
konkurencja-bieg.Najlepszy z Polaków był Skrzypaszek,a drużyna
zajęła ósme miejsce.W obu klasyfikacjach spadliśmy na drugie miejsca.Skrzypaszka
wyprzedził Rosjanin Zenówka,a drużynę Wspólnota Niepodległych
Państw jak nazwano państwo powstałe po upadku Związku Radzieckiego.
Jazda konna miała rozstrzygnąć kto zdobędzie złote
medale.Kto najlepiej wylosuje konie? Kto lepiej pojedzie? Najwięcej
szczęścia w losowaniu miał Skrzypaszek i uzyskał 1040pkt.Najmniej
Czyżowicz-962pkt.,a Goździak-1020pkt.Rywalom wiodło się gorzej.Mistrzem
olimpijskim Arkadiusz Skrzypaszek i Polska.Dwa Złote medale! Tego
jeszcze nie było! Dariusz Goździak dziesiąty,Maciej Czyżowicz
dziewiętnasty.
Po Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie zlikwidowano
konkurencję drużynową i ograniczono liczbę zawodników do 32.Polskę
reprezentowało więc tylko dwóch zawodników:Maciej Czyżowicz po
raz trzeci i debiutant Igor Warabida.Igrzyska Olimpijskie 1996
roku w Atlancie rozgrywano jednego dnia.Nie udało sie nawiązać
do sukcesu sprzed czterech lat.Czyżowicz był 27,ale młodziutki
Warabida zaskoczył rywali.Gdyby od początku wierzył, że medal
jest w jego zasięgu,kto wie czy nie wróciłby do Polski z brązem.Skończyło
sie na wysokim,piątym miejscu Igora w klasyfikacji ostatecznej.W
poszczególnych konkurencjach jego wyniki wyglądały następująco:strzelanie-12
miejsce,szermierka-18,pływanie-24,jazda konna-3,bieg-5.Start debiutanta
uznano za bardzo udany.
W Polsce
Źródeł polskiego pięcioboju nowoczesnego szukać trzeba w...wojsku.Pierwsze
zawody zorganizowano bowiem w 1922 roku na terenie DOK I.Zwycięzcą
był ppłkLecewicz.Pierwsze mistrzostwa Polski,poprzedzone corocznymi
mistrzostwami armii,rozegrano w 1926 roku.Zawody różniły się od
wojskowych rodzajem broni.Na mistrzostwach Wojska Polskiego walczono
na szable,a na mistrzostwach Polski na szpady.Pięciobój nosił
nazwę oficerskiego.Wojsko zadbało o popularyzację nowego sportu.Systematycznie
startowano w kraju na mistrzostwach armii,próbowano sił za granicą.W
1930 roku zarządzenim państwowego Urzędu Wychowania Fizycznego
i Przysposobienia Obronnego wprowadzono obowiązek uprawiania pięcioboju
przez oficerów i podoficerów do 40 roku życia.W siedem lat później
Związek Wojskowych Klubów Sportowych zorganizował kurs instruktorów
i kierowników sekcji pięcioboju nowoczesnego dla 46 oficerów i
podoficerów.
Po II Wojnie Światowej w wojsku uprawiano wieloboje
oficerskie różniące się znacznie od pięcioboju nowoczesnego.Upłynęło
więc dziesięć lat zanim doszło do odrodzenia naszego sportu.Gdy
ogłoszono nabór do pięcioboju pierwsi zgłosili się młodzi oficerowie-wieloboiści:Kazimierz
Konarski,Henryk Sulajnis,Bolesław Bogdan,Stanisław Przybylski,Jerzy
Lipski,Andrzej Dąbrowski.W 1954 roku rozgrywano w Budapeszcie,w
dniach 10-14 października,mistrzostwa świata.Delegatem Polski
na Kongres Międzynarodowej Federacji Pięcioboju Nowoczesnego był
porucznik Konarski.Zgłosił on gotowość Polaków do przystąpienia
do światowej organizacji.Polska została przyjęta do międzynarodowego
grona.Warto przypomnieć,że wówczas pięciobój organizacyjnie wchodził
w skład sekcji jeździeckiej GKKF i kierowała nim komisja powstała
w listopadzie 1954 roku.Dopiero 4 lutego1956 roku utworzono samodzielną
sekcję.Na czele pierwszych władz pięciobojowych stanęli:przewodniczący
sekcji Julian Kajdy oraz członkowie Kazimierz Konarski,Ferdynand
Iniewski,Stefan Szelestowski,Franciszek Koprowski i sekretarz
Janusz Podoski.
W dwóch wojskowych klubach zgromadzili się pięcioboiści-w
Legii i Lotniku.Na pierwszych mistrzostwach Polski najlepszy był
Stanisław Przybylski z Legii,ale za nim uplasował się Henryk Sulajnis
z Lotnika.
Rok 1957 przynosi wielkie zmiany strukturalne w
polskim sporcie i wówczas powstaje Polski Związek Pięcioboju Nowoczesnego,na
czele którego staje prezes Julian Kajdy,wiceprezesami zostają
Kazimierz Konarski i Ferdynand Iniewski,a sekretarzem Władysława
Lipko.W rok później pięcioboiści i biathloniści łączą się w jedno
stowrzyszenie i powołują do życia Polski Związek Pięcioboju Nnowoczesnego
i Dwuboju Zimowego,by w tej strukturze działać do 1981 roku.Wtedy
rozpoczęto proces rozdzielania dwóch sportów powołując w ramach
związku dwie samodzielne Rady:Pięcioboju oraz Dwuboju.W 1983 roku
powstały dwa oddzielne związki sportowe.
Działalność sportową pięcioboju najlepiej ilustrują
zestawienia wyników z mistrzostw świata,Europy i igrzysk olimpijskich.Trzeba
jednak wspomnieć,że polscy pięcioboiści od początku wykazywali
duże uzdolnienia do tego sportu,czego dowodem jest V miejsce drużyny
na Igrzyskach Olimpijskich w 1960 roku.Niestety,gdy w następnych
latach wyniki były słabsze,władze sportowe i wojskowe Legii po
prostu rozwiązały pięciobój w 1963 roku.Przygarnął ich jednak
WKS Lotnik i choć w latach 1963-66 nie rozgrywano mistrzostw Polski,to
w 1965 roku Polacy pojechali na mistrzostwa świata w Lipsku i
zajęli wysokie,5 miejsce drużynowo,zaś najlepszy z nich Jarosław
Paszkiewicz był 12.Odżyły więc emocje i odżyła nadzieja na reaktywowanie
związku.Organizacyjnie najbardziej energiczny i skuteczny w działaniu
był Kazimierz Konarski,szkoleniowo Bolesław Bogdan.Oni zaczęli
budować podwaliny pod przyszłe sukcesy.W oparciu o WKS Lotnik
pięcioboiści rozpoczęli mozolny marsz do światowej czołówki.Do
końca lat sześćdziesiątych nie odnotowano sukcesów,ale pojawił
się zawodnik,który w drugiej połowie lat siedemdziesiątych osiągnął
szczyty - Janusz Gerard Pyciak-Peciak.
W 1971 roku zaliczono go do kadry seniorów.W rok
później reprezentuje Polskę na Igrzyskach Olimpijskich w Monachium,by
dostąpić tego zaszczytu jeszcze dwukrotnie.Wkrótce staje się symbolem
nie tylko pięcioboju nowoczesnego lecz całego polskiego sportu.Złoty
medal olimpijski w 1976 roku,mistrzostwo świata rok póżniej,dwa
wicemistrzostwa świata w latach 1976 i 1979,wreszcie znów złoty
medal na mistrzostwach świata w 1981 roku w Drzonkowie to indywidualne
triumfy,a przecież były jeszcze złote i inne medale drużynowo.
Na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych
na zawodach pojawiają sie kobiety.Wśród nich Polki,które odrazu
wiodą prym w nowym dla kobiet sporcie.Anna Bajan,Magdalena Jedlewska,Barbara
Kotowska,Dorota Nowak,zawodniczki z Drzonkowa i Warszawy od razu
przebijają się do światowej czołówki.W Polsce działa drugi ośrodek
pięcioboju nowoczesnego utworzony w podzielonogórskiej wiosce
Drzonkowie.Powstaje tam baza o jakiej nikomu się nie śniło.Wybudowano
coś czego jeszcze na świecie nie było-obiekty do trenowania i
organizowania zawodów w jednym miejscu.
Historia niedawna...
Na początku lat osiemdziesiątych następuje zmiana warty organizacyjno-szkoleniowej
w Polskim Związku Pięcioboju Nowoczesnego.Rezygnuje z pracy twórca
sukcesów trener Bolesław Bogdan,z którym współpracowali Krystyna
Babirecka (jazda konna) i Zbigniew Kuciewicz (pływanie).Zapadają
decyzje o oddzieleniu pięcioboju od dwuboju zimowego.
Lata osiemdziesiąte przynoszą w polskim pięcioboju
dominację kobiet.Począwszy od 1984 roku z każdych mistrzostw świata,z
wyjątkiem 1986r.,przywożą drużynowe i indywidualne medale.Początkowo
Barbara Kotowska,potem Dorota Idzi,Iwona Dąbrowska-Kkowalewska
i Anna Sulima wynoszą i utrzymują polski pięciobój na światowych
wyżynach.Pierwsz medale juniorskie zdobyli zawodnicy LSK Lumel w Coto de Caza. Byl to pierwszy historyczny medal juniorów.
Maciaszcztyk Piotr , Olszewski Pawel i Czyzowicz Maciej, zajeli II miejsce druzynowo .
Seniorzy,którzy tak pięknie zaczęli dekadę dwoma złotymi medalami na mistrzostwach świata,z roku na
rok obiecują poprawę,ale dopiero w 1990 roku udaje się im wywalczyć
w Lahti brązowy madal mistrzostw świata.Drużyna w składzie Skrzypaszek,Czyżowicz,Goździak
zbudowana przez trenera Zbigniewa Pacelta jeszcze nie wie jakie
czekają ją sukcesy.Pewny swego jest tylko zespół kobiet:Idzi,Kowalewska,Sulima
ukształtowany przez trenera Stanisława Pytla.
Lata dziewięćdziesiąte to wielki triumf olimpijski-dwa
złote medale:Skrzypaszka i drużyny oraz z roku na rok powiększający
się dorobek medalowy,dzięki seniorkom i seniorom,juniorkom oraz
młodzieży w trójboju i czworoboju.
Trzeba jeszcze odnotować,że w roku 1988 Warszawa
była organizatorem mistrzostw świata kobiet,a w 1992r.Drzonków
po raz drugi gościł juniorów na mistrzostwach świata.
W 1998 roku Warszawa organizowała Mistrzostwa Europy
Kobiet,a w rok później Drzonków był areną Mistrzostw Europy Mężczyzn.
W krótkim szkicu historycznym trudno zamieścić wszystko
co zasługuje na uwagę.Szukając jednak źródeł niewątpliwych,wielkich
sukcesów polskiego pięcioboju,trzeba wskazać na ludzi:trenreów
i działaczy w klubach Legii i Lumelu oraz w Polskim Związku Pięcioboju
Nowoczesnego.Od płk.Kazimierza Konarskiego przejął w 1981 roku
prezesurę związku red.Stefan Grzegorczyk i mając u boku wielce
doświadczonych i oddanych sportowi pięciobojowemu Mariana Zamorskiego
i Marię Rawską,potrafił kontynuować i wzbogacać dorobek.
Do osiągnięć naszego sportu należy wkład polskich
trenerów w rozwój pięcioboju na świecie.Bolesław Bogdan był a
teraz Waldemar Makaj jest trenerem kadry narodowej Egiptu,Janusz
Peciak trenerem kadry narodowej USA,Stanisław Pytel był trenerem kadry
narodowej Włoch, a teraz jest trenerem kadry Polski.W radzie administracyjnej UIPMB zasiadali Kazimierz
Konarski i Stefan Grzegorczyk,a Jarosław Idzi jest aktywnym działaczem
najważniejszej Technicznej Komisji UIPM